Aktualności

Zapisz się do newslettera

ASICS Kahuna ETC Tour vol.2 już za nami!

25.04.2016

Druga edycja turnieju ASICS Kahuna ETC Tour rozpoczęła się o godzinie 9tej. Na początku swoje umiejętności zaprezentowali zawodnicy i zawodniczy z kategorii U11 i U15. Mieliśmy okazję zaostrzyć apetyty przed mocno obsadzonym turniejem OPEN. Mieli wziąć w nim udział członkowie Reprezentacji Polski oraz zagraniczni goście, m.in. reprezentant Austrii, Florian Mader.

W kategorii U11 w turnieju wzięło udział siedmioro uczestników, wolny los w pierwszej rundzie uzyskał Antoni Binasik, faworyt dzisiejszych rozgrywek. Szczególną uwagę zwróciliśmy na spotkanie pomiędzy Maksymilianem Nowakowskim i Alexem Winterem, którzy stoczyli wyrównany, pięciosetowy pojedynek, w którym lepszym okazał się Alex. W półfinale uległ Antoniemu. Na korcie obok inny Antoni pokonał stosunkiem 3 do 1 Nikodema Kazanowskiego i znalazł się w finale. W walce o miejsca 5-8 najmłodszy z zawodników, 8-letni Bruno Campbell uległ Joannie Wilk, która z kolei musiała uznać wyższość Maksymiliana Nowakowskiego. Mecz o trzecie miejsce dla Nikodema Kazanowskiego. W finale tym razem bez niespodzianek i Antek Jakubiec musiał uznać wyższość swojego imiennika.

Równolegle do meczów U11 toczone były pojedynki w kategorii U15. Tu każdy z każdym zagrali Michał Sienkiewicz, Kuba Puzio, Krzysztof Kuc i Jakub Nagalski. Pojedynkiem tej kategorii było spotkanie pomiędzy Kubą i Michałem, po pięciosetowym boju lepszym okazał się Michał i to on zwyciężył w turnieju. Warto zaznaczyć, że jest znacznie niżej w rankingu i to zwycięstwo na pewno przyniesie dużo cennych punktów. Miejsce na podium dla Krzysztofa Kuca, a stawkę zamknął Jakub Nagalski.

Na godzinę 11. zaplanowano start kategorii U13 oraz turnieju OPEN. Turniej trzynastek przewidziano dla siódemki zawodników, ale w ostatniej chwili zrezygnował Hubert Misztal, co dało wolną drogę do drugiej rundy Jakubowi Nagalskiemu. Ten w półfinale uległ Krzysztofowi Kucowi i musiał zadowolić się walką o 3. miejsce. W drugim półfinale spotkali się zwycięzcy U11 i U15, lepszy był starszy Michał Sienkiewicz. W finale rewanż za pojedynki w wyższej kategorii wiekowej, tym razem wygrywa Krzysztof Kuc i zwycięża. Podium domyka Jakub Nagalski.

Rozpoczęcie turnieju głównego, w którym udział zapowiedziało 50 zawodników i jedna zawodniczka, ścisła czołówka kobiecego squasha w Polsce, Natalia Ryfa. Losowanie było dla niej bardzo nieprzychylne i już w pierwszej rundzie uległa jednemu z zagranicznych gości, Vladowi Busliukowi. Wśród zawodników mogliśmy znaleźć jeszcze jednego zagranicznego zawodnika, Floriana Madera, reprezentanta Austrii. Pierwsza seria spotkań nie przyniosła niespodzianek, na ogół wygrywali zawodnicy wyżej notowani. Na drodze do półfinałów pewnie radzili sobie faworyci rozgrywek. Wojtek Nowisz nie stracił seta do meczu półfinałowego, w którym miał zmierzyć się z Łukaszem Stachowskim. Ten, w pierwszych rundach, pokonał dobrze spisującego się Floriana Madera, a także drugiego w pierwszym turnieju cyklu ASICS Kahuna ETC Tour, Jakuba Jaworskiego. W drugiej części drabinki kolejne spotkania pewnie wygrywał reprezentant Polski, Julian Kischel. Podobnie Łukasz Kondratowicz, który ostatnio prezentuje wyśmienitą formę i pewnie pnie się w górę rankingu PFS. Aktualnie jest 13.! Pierwszy półfinał był pełen emocji, aż dwa sety skończyły się na przewagi. Wygrał Wojtek, stosunkiem 3 do 1, a Łukasz musiał zadowolić się meczem o trzecie miejsce. W drugim półfinale pewnie wygrywa Julian.

Turniej damski rozpoczęliśmy ok. 14tej. Panie zagrały drabinkę na 16 zawodniczek. Tuż po rozpoczęciu okazało się, że jedna z nich oddała walkover, a Emilia Kaniewska zyskała dzięki temu wolny los. Jak się później okazało szczęście nie sprzyjało jej zbyt długo, bo chwilę potem spotkała na swej drodze Małgorzatę Kornowską, której uległa 0-3. Ta wygrywając w kolejnym meczu z Małgorzatą Rzeszutko pewnie weszła do finału, w którym miała spotkać się z Dorotą Grzechowiak. Dorota straciła seta dopiero w meczu półfinałowym z Ewą Buczkowską, która pewnie wygrała dwa pierwsze mecze, z Kamilą Czaińską i Moniką Świerczyńską.

Bardzo ciekawie zapowiadało się spotkanie o 3. miejsce. Naprzeciwko siebie stanęli imiennicy, Łukasz Stachowski (#15 PFS) oraz Łukasz Kondratowicz (#13 PSF). To, ze Panowie są blisko siebie w rankingu przełożyło się na wynik meczu, w którym koniec końców zwyciężył ten, który jeszcze kilkanaście miesięcy temu przodował w rankingu PFS, a więc Stachowski. Trzeba jednak zaznaczyć, że jeśli Kondratowicz dalej będzie piął się w górę rankingu z taką szybkością to możemy się spodziewać, że już niedługo pojawi się on w TOP10.

Spotkanie finałowe w kategorii OPEN zaczęło się od seta, który dość pewnie wygrał Julian Kischel. Przypomnijmy, że na drodze do finału nie stracił ani jednego seta. Druga odsłona tego pojedynku o wiele bardziej wyrównana, wyglądało na to, że Wojtek Nowisz jest w stanie nawiązać walkę. Pomimo ogromnej pracy na korcie ulega na przewagi 11 do 13. Ostatni set nie przyniósł oczekiwanego zrywu i zakończył się wynikiem 11-6. Zwycięzcą turnieju OPEN został Julian Kischel, a podium uzupełnili dwaj kolejni członkowie Reprezentacji Polski – Wojtek Nowisz i Łukasz Stachowski.

Mecz o trzecie miejsce Pań, a więc starcie warszawianki Małgorzaty Rzeszutko i poznanianki Ewy Buczkowskiej, to zdecydowanie najbardziej zacięte spotkanie całego turnieju. Ewa Buczkowska pojawiła się z trenerem, którym jest nikt inny jak Domagoj Spoljar, #10 rankingu PFS. Z takim opiekunem za szybą kortu można czuć się bardzo pewnie. Jak można było zaobserwować nie zrobiło to wielkiego wrażenia na Małgorzacie Rzeszutko. Panie zagrały cios za cios. Pierwszy set na przewagi dla Ewy, drugi do 9 dla Gosi. Trzeci ponownie dla Ewy, a tuż po nim wyrównanie, znowu do 9. Do piątego seta Panie przystąpiły zmęczone, ale nie dały tego po sobie poznać. Wygrała Ewa (11-8) i to ona mogła cieszyć się z najniższego miejsca podium. W trakcie spotkania finałowego OPEN rozpoczęliśmy zmagania finałowe Pań. Naprzeciwko siebie stanęły Małgorzata Kornowska (#9 PFS) oraz Dorota Grzechowiak (#11 PFS). To była kolejna pięciosetówka, dwukrotnie na prowadzenie wychodziła Dorota, w pierwszym do 8, w trzecim do 5. Małgorzata dwukrotnie odrabiała, w drugim do 6, w czwartym do 4. Dopiero piąty set miał przynieść rozstrzygnięcie i to on okazał się tym najbardziej wyrównanym. Po wielu wyrównanych wymianach wygrywa wyżej rozstawiona Małgosia Kornowska i to ona cieszyła się ze zwycięstwa w ASICS Kahuna ETC Tour vol.2.

Po zakończeniu tego spotkania przeszliśmy do najprzyjemniejszej części, a więc nagrodzenia zwycięzców. Panowie i Panie odebrali nagrody od przedstawiciela ASICS Polska, Bartosza Grzeszczyka. Ich łączna wartość w turniejach OPEN i Damskim wyniosła 3000 złotych. Po ich rozdaniu i wręczeniu pucharów przyszła pora na „deser”, jakim było losowanie aż trzech jednodniowych wejściówek i biletu na cały zbliżający się ETC2016 wraz z miejscem na trybunie przed szklanym kortem.

Był to niezwykle udany, mocno obsadzony turniej, w którym mogliśmy doświadczyć nie lada emocji. Mamy nadzieję, że w ostatnim turnieju z tego cyklu będzie podobnie. Zapraszamy Was już 14-go maja, dokładnie tydzień po zakończeniu ETC2016. Do zobaczenia na kortach!